Blog
Czyja to czaszka?
Czaszka ludzka (z lewej) i czaszka Gwiezdnego Dziecka (z prawej). Różnice w budowie widać już na pierwszy rzut oka. Uczeni odkryli zestaw innych różnic anatomicznych i morfologicznych, które odróżniają ją od innych czaszek (fot. za: Wydawnictwo Cień Kształtu).
_____________________________
Piotr Cielebiaś, Michał Kuśnierz, infra.org.pl
Są lata 30-te XX wieku. Córka meksykańskich emigrantów, którzy odwiedzają rodzinne strony, zapędza się do zakazanej strefy – korytarza starej kopalni, do którego nie wolno było wchodzić z obawy przed zawaleniem się stropu. Penetrując szyb natrafia ona na leżący na posadzce szkielet. Obok niego pod warstwą ziemi, znajduje się niewielka mogiła. Jak się okazuje, skrywa ona szczątki zagadkowej, zdeformowanej postaci…
Tak zaczyna się historia tzw. Gwiezdnego Dziecka. O tym zagadkowym znalezisku świat dowiedział się dopiero pod koniec lat 90-tych, kiedy trafiła ona w ręce pisarza Lloyda Pye. Zdecydował się on poświęcić czas i pieniądze na wyjaśnienie jej pochodzenia. Już na pierwszy rzut oka widać było bowiem, że posiadacz czaszki musiał różnić się wyglądem od reszty ludzi…
Po odkryciu w kopalni młoda Latynoska postanowiła przemycić szkielety do USA. Wynosząc je z miejsca, gdzie spoczywały od ok. 900 lat, ukryła je pod pobliskim drzewem. Niestety, w wyniku nawałnicy, która przetoczyła się przez okolicę niedługo potem, z obu szkieletów zachowały się jedynie czaszki. Obie przez lata przechodziły z rąk do rąk. Pye od kilkunastu lat stara się z pomocą najnowszych technik badawczych wyjaśnić pochodzenie Gwiezdnego Dziecka. Jego nazwa nie jest przypadkowa. Niektórzy uznają bowiem, że w świetle odkryć związanych z czaszką można uznać, że jej właściciel… był tylko po części człowiekiem.
Wnioski, z jakimi spotykał się Lloyd Pye były różne. Perypetie z badaniem problematycznego znaleziska opisał on w książce „Najbardziej zagadkowa czaszka", która niedawno ukazała się na naszym rynku wydawniczym. Czaszka Gwiezdnego Dziecka jest nieco bardziej „pękata” i pojemna od czaszek większości ludzi. To jednak tylko jedne z wielu różnic i anomalii. Budowa oczodołów wskazuje, że jej posiadacz miał wyłupiaste oczy; brak mu ponadto zatok czołowych. Choć na pierwszy rzut oka można uznać, że czaszka należała do dziecka z wodogłowiem, uczeni odkryli, że to przedwczesny wniosek.
Pod względem budowy wewnętrznej kości owej czaszki odróżnia od innych wysoka zawartość kolagenu oraz istnienie zagadkowych „włókienek” nadających jej wytrzymałość. Na podstawie analizy zębów ustalono, że Gwiezdne Dziecko zmarło w wieku kilku lat. Jeśli było człowiekiem, dla naukowców zagadką pozostawało to, w jaki sposób osobnik o tak licznych wadach wrodzonych mógł przeżyć tak długi okres w warunkach niemalże pierwotnych i bez opieki lekarskiej.
Następnym krokiem były badania DNA obu czaszek. Okazała się to dość trudna przeprawa. Dodatkowo przeprowadzone w Wielkiej Brytanii żmudne, długotrwałe a przede wszystkim kosztowne multidyscyplinarne analizy wykazały m.in. obecność w tkance kostnej niezidentyfikowanych „czerwonych plamek”. Ciekawy wniosek mówił, iż kobieta, której szczątki znajdowały się przy mogile w korytarzu kopalni nie była najprawdopodobniej biologiczną matką Gwiezdnego Dziecka. Okoliczności ich śmierci na zawsze owiane będą tajemnicą.
Jakie było zdanie ekspertów? Większość z nich kwitowała istnienie Gwiezdnego Dziecka wnioskiem dotyczącym rzadkiego schorzenia genetycznego, które ostatecznie mogło doprowadzić do śmierci. Nie wszystkich przekonuje także niejasna historia o znalezieniu czaszki i brak kompletnego szkieletu.Niestety, istnieje kilka problemów, które dla mainstreamowych naukowców są nie do ominięcia. Uznanie czaszki za „nieludzką” oznacza wejście na obszar niepewnych przypuszczeń i rozważań. Opinie z drugiego bieguna uznają Gwiezdne Dziecko za hybrydę człowieka i istoty pozaziemskiej.
Jak informuje nas strona Starchild Project – projektu badawczego zajmującego się Czaszką, w 2011 r. dokonano przełomowego odkrycia. Analizując różnice mDNA u Gwiezdnego Dziecka a reszty populacji odkryto ponoć wartości przekraczające naturalnie występujące anomalie. Szczątkowe wnioski mówią: czaszka nie należy do człowieka.
Niestety, wyniki te nie mają charakteru wiążącego. Naukowcy nie zawsze są też chętni do pomocy. Przypadek Gwiezdnego Dziecka udowadnia, że potencjalnie przełomowe znaleziska są równocześnie bardzo problematyczne…
Zobacz także:
- Więcej o czaszce Gwiezdnego Dziecka
